Primal Hunter – książka LitRPG. Moja opinia

To będzie już moja druga opinia na temat książki LitRPG. Tym razem w mojej maszynie losującej padło na Primal Huntera autorstwa Zogartha. Trochę czasu już minęło, ale oto i jestem, aby trochę Wam o niej napisać, oczywiście bez żadnych spoilerów!

W Polsce wydawcą Primal Huntera jest wydawnictwo Insignis. Aktualnie w naszym kraju wydany został pierwszy tom, a kolejne podobno są już tłumaczone.

W języku angielskim aktualnie dostępnych jest 16 tomów, a 17 tom ma mieć niedługo premierę. Minie więc trochę czasu, zanim otrzymamy wszystkie części w języku polskim.

Primal Hunter to książka, która ma zdecydowanie więcej ciekawych momentów niż tych gorszych. Jest to całkiem pokaźna lektura, bo ma aż 768 stron, ale uwierzcie mi, czyta się ją naprawdę szybko. Miałem tylko jeden moment, przy którym trochę się zmęczyłem i czułem znużenie, ale poza tym książka bardzo dobrze trzyma tempo. I naprawdę warto dać jej szansę.

A teraz zapraszam was do przeczytania mojej krótkiej opinii na temat tego soczystego dzieła.

Początek nowego świata dla głównego bohatera

Mamy tutaj Jake’a, który pracuje w biurze. Ogólnie nie przepada za ludźmi, ale ma przełożonego, którego darzy szacunkiem. Pewnego dnia dzieje się jednak coś, co całkowicie zmienia jego życie, a także życie jego kolegów z pracy. Wszyscy zostają przeniesieni do nowego świata, gdzie niemal od razu system każe im wybrać profesję, którą chcą opanować.

Nasz główny bohater wybiera łucznika, jak sama grafika na okładce książki wskazuje, i po pewnych wydarzeniach postanawia, że chce dalej podróżować samotnie oraz stawać się coraz silniejszy. Mimo to z czasem zaczyna również interesować się losem innych.

W książce poznajemy również losy innych bohaterów, więc nie mamy cały czas wystawionego Jake’a na pierwszy ogień. Dostajemy historie kilku osób z jego pracy, poznajemy ich problemy oraz sytuacje, w których się znaleźli. Pojawiają się między innymi William czy Złowrogi Żmij, ale kim dokładnie są i jaką rolę odegrają w historii, tego musicie dowiedzieć się już sami po przeczytaniu książki.

Pierwszy tom to w dużej mierze jeden wielki samouczek. Cała historia dzieje się w miejscu, w którym bohaterowie dopiero poznają zasady nowego świata i tak naprawdę nikt nie wie, co czeka ich po jego opuszczeniu.

Jedną z rzeczy, które szczególnie mi się podobały, było to, że autor nie boi się podejmować trudnych decyzji przy prowadzeniu fabuły. Nigdy nie możemy być pewni, kto przeżyje, a kto zginie. Dzięki temu cały czas czułem, że nie wszystko jest tutaj z góry przesądzone, a historia potrafi naprawdę zaskoczyć.

Bohaterowie w kryzysie

W całej historii poznajemy wielu bohaterów. Część z nich pojawia się już na samym początku, a wraz z kolejnymi stronami poznajemy następnych, którzy dołączają do naszej przygody. A może bardziej do dramatu?

Jake z biegiem historii zaczyna się zmieniać i coraz lepiej rozumieć swoją sytuację oraz miejsce, w którym się znalazł. Towarzyszy mu również grupa pracowników, którzy robią wszystko, aby przetrwać w tym nowym świecie jak najdłużej.

Jest też William, który zdecydowanie nie należy do najnormalniejszych osób. No i oczywiście Złowrogi Żmij, postać, która niesamowicie mnie zaciekawiła. Jestem bardzo ciekawy, jak twórca rozwinie jego historię w kolejnych tomach.

Każda z tych postaci wnosi coś do historii, dzięki czemu nie skupiamy się wyłącznie na Jake’u.

Jake’a coś tam jednak potrafi

Gdy czytamy książkę, widzimy, jak Jake stopniowo rośnie w siłę. Zyskuje wiele nowych umiejętności oraz ekwipunek, dzięki któremu może rozwijać swoje możliwości. Do tego dochodzą kolejne profesje, które dają mu jeszcze większy wachlarz opcji podczas walki.

Walki potrafią być naprawdę krwawe, a rozwijane umiejętności bardzo pomagają Jake’owi w potyczkach. Dzięki nim możemy zobaczyć, jaką mocą dysponuje nasz główny bohater i jak wiele potrafi osiągnąć, kiedy odpowiednio posługuje się swoimi umiejętnościami.

A skoro nasz bohater mocno wierzy w swoje możliwości i nie zamierza zatrzymywać się w miejscu, otrzymujemy naprawdę dobry kawał zabawy.

Dostajemy tutaj solidny system LitRPG, który zawiera wszystko, czego oczekujemy od tego gatunku.

Dziki świat

Świat przedstawiony w książce skrywa naprawdę wiele. Mamy masę dzikich zwierząt, sekretnych miejsc czy tajemniczych jaskiń. Nie zapominajmy jednak, że to dopiero samouczek, lokacja składająca się głównie z ogromnych terenów leśnych.

Co ciekawe, historia nie zdradza nam zbyt wiele na temat świata znajdującego się poza samouczkiem. Dostajemy jednak mały przedsmak tego, co czeka nas dalej, przez co możemy tylko domyślać się, jak ogromny świat pojawi się w następnych książkach.

Moja opinia o Primal Hunter

Mogę śmiało stwierdzić, że jest to jedno z tych dzieł, w których fabuła cały czas idzie do przodu. Jest oczywiście pewien moment, który moim zdaniem trwa trochę za długo, ale nie ma to większego wpływu na jakość książki.

Znajdziemy tutaj ciekawych bohaterów o różnych charakterach. Każda z postaci ma swoją osobowość i wnosi coś do całej opowieści. Jedną z postaci, które najbardziej mnie zaciekawiły, jest Złowrogi Żmij, ponieważ widać, że wnosi do historii zarówno humor, jak i wiele sekretów. Muszę przyznać, że jest to historia, która mnie pochłonęła. Przeczytałem ją bardzo szybko, a przecież ma ona prawie 800 stron.

Sam Jake również przypadł mi do gustu. Jest ciekawą postacią, która dobrze pasuje do świata, w którym się znalazł. Walki również były dla mnie wciągające, a ich opisy są bardzo szczegółowe i pozwalają dobrze wczuć się w kolejne starcia.

LitRPG odgrywa w tym tytule bardzo dużą rolę, dlatego jeśli lubicie wbijanie poziomów, zdobywanie nowych przedmiotów, odkrywanie sekretów i nieznanych miejsc, to zdecydowanie jest to coś dla Was. Primal Hunter może zainteresować również osoby, które lubią fantasy, a nawet sci-fi.

Jeżeli chcecie poznać więcej książek z tego gatunku, to polecam Wam mój artykuł o książkach LitRPG w Polsce.

To jedna z tych książek, do których będę wracać przy premierach kolejnych tomów!

Czy przeczytam kolejny tom?
Zdecydowanie tak! ✅


Zapraszam również do regularnego odwiedzania kalendarza premier, gdzie na bieżąco publikuje informacje o nadchodzących grach i książkach.

Jeśli interesują Was zapowiedzi, moje rozmyślania oraz informacje ze świata gier i książek, koniecznie sprawdźcie pozostałe artykuły!

Dołączcie także do naszej społeczności na Facebooku, aby nie przegapić żadnych nowości!



Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, przeczytaj również:

„Dungeon Crawler Carl – książka LitRPG. Moja opinia – Fantagrom”

„Najciekawsze premiery książek fantasy i science fiction 2026 – Fantagrom”

„Zanim powstał Władca Pierścieni – pierwsze książki fantasy w historii – Fantagrom„


Podobał Ci się ten wpis?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Na razie brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten wpis.


Najczęściej zadawane pytania – FAQ

Ile stron ma Primal Hunter?

Pierwszy tom Primal Huntera ma 768 stron.

O czym jest Primal Hunter?

Primal Hunter opowiada o Jake’u, który wraz z innymi pracownikami zostaje przeniesiony do nowego świata. Bohaterowie muszą poznać zasady tego miejsca, rozwijać swoje umiejętności i walczyć o przetrwanie.

Ile tomów Primal Huntera jest dostępnych?

W języku angielskim dostępnych jest obecnie 16 tomów, a seria jest kontynuowana.

Czy warto przeczytać Primal Huntera?

Jeżeli lubicie LitRPG, rozwój bohatera, zdobywanie poziomów, nowe umiejętności oraz odkrywanie świata, Primal Hunter może być ciekawą propozycją.

Podobał Ci się ten wpis?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Na razie brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten wpis.

Udostępnij
Paweł Langowski
Paweł Langowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *